6 w plaże/ Szkocja/ Wiosenna Przygoda w Szkocji/ Wyspa Skye

Wiosenna Przygoda w Szkocji: plaża koralowa na Skye i latarnia Nest Point (cz.4)

Plaża koralowa na Skye, Szkocja (Marzec 2010)

Po suchym poranku na Quiraingu przyszła kolej na trochę deszczu. No dobrze – dużo deszczu. A jechaliśmy właśnie obejrzeć coś, co w sumie nie do końca wiedzieliśmy jak wygląda… To coś to plaża koralowa na Skye, niedaleko wsi Claigan ! I tutaj mieliśmy nieco wątpliwości… Czy warto zmoknąć właśnie tam i zobaczyć plażę, którą jedni się zachwycają a inni wcale? Czy może lepiej jechać prosto na cypel Nest Point i tam ewentualnie przeczekać deszcz ? Ponieważ nikt z nas koralowej plaży wcześniej nie widział a wszyscy byliśmy ciekawi co to takiego jest, zadecydowaliśmy, że idziemy! W najgorszym razie mieliśmy przetestować nieprzemakalność naszych kurtek i spodni 😉

Wiosenna Przygoda w Szkocji – skocz do:

Zamek Kilchurn i wild camping w dolinie Glen Etive (cz.1)  • Zamek Eilean Donan Castle i wędrówka na Old Man of Storr (cz.2) 

Wodospad Mealt Falls i wędrówka na Quiraing (cz.3) • Wiadukt kolejowy Glenfinnan i dolina Glen Nevis (cz.5)

Plaża koralowa na Skye

Wychodząc z auta mieliśmy nietęgie miny, chociaż jeszcze tak bardzo nie padało.
Ale mimo deszczu widoczność była całkiem dobra, więc mogliśmy zrobić kilka ciekawych zdjęć 😉

No i tak sobie szliśmy i szliśmy i się zastanawialiśmy, która to plaża KORALOWA i czym się ona różni od zwykłej plaży niekoralowej 😉 Po mniej więcej pół godzinie spaceru dotarliśmy (chyba) na miejsce i wciąż nie wiedzieliśmy czy to już tu? Chodziliśmy patrzyliśmy, po głowach się drapaliśmy aż w końcu schyliłam się, aby zrobić z bliska zdjęcie piasku. I wtedy mnie olśniło 😉

Piasek wcale nie był piaskiem, tylko czymś przypominającym małe kosteczki. Korale !

Cała plaża w koralowcach ! Jak się okazuje ta koralowa plaża została uformowana z obumarłych bielonych szkieletów czerwonych wodorostów znanych powszechnie jako maerl. Charakteryzują się one tym, że rosną jedynie 1mm na rok, a niektóre maja nawet 8000 lat.

Trzy zmokłe kury plus czwarta za aparatem. Ale kto by się tam przejmował 😉

W drodze powrotnej do auta w końcu przejaśniło się. Czekała nas niezbyt długa podróż na cypel Nest Point.

Spacer do latarni Nest Point

W drodze na cypel Nest Point – najbardziej wysuniętą na zachód część Wyspy Skye – jeszcze się chmurzyło, ale wyglądało na to, że czeka nas całkiem ładne popołudnie.

Widoczny na zdjęciu szczyt to liczący prawie 300m npm Watersteinhead. Rozciąga się z niego fantastyczna panorama na cały cypel Nest Point. Jeszcze tam nie byliśmy, ale to miejsce jest na naszej liście 😉

Ostatnia prosta do parkingu przy Nest Point. Mieliśmy szczęście przywitać się z tubylcami 😉

A gdy wysiedliśmy z auta nie mogliśmy się napatrzeć…

Aby dojść do latarni Nest Point należy zejść najpierw ostro w dół, na cypel, skąd wyraźna droga poprowadzi nas do celu.
Niektórzy zbaczają ze ścieżki aby wdrapać się też na widoczny na zdjęciu całkiem spory klif.

Sama latarnia Nest Point, wybudowana w 1900r.,  jest obecnie zautomatyzowana. Światło latarnii może być widoczne do 16 mil morskich na morzu.
Domki znajdujące się dookoła latarni są własnością prywatną. Do niedawna można było je jeszcze wynająć.

Naszym skromnym zdaniem widok na klify przy cyplu Nest Point to jeden z piękniejszych widoków na Skye…

Jak się okazało plaża niedaleko wsi Claigan to nie jedyna taka plaża koralowa na Skye !

Jeden koralowiec, dwa koralowce, trzy koralowce… 😉

A tu zajęcia indywidualne na plaży w podgrupach 😉

Jeśli się dobrze wpatrzycie w linię horyzontu, zobaczycie sylwetki wysp – to Hebrydy Zewnętrzne oddalone o około 20km.

Nest Point to wyjątkowe miejsce, gdzie łatwo poczuć się jak na końcu świata. Zachody słońca (jeśli trafimy) są tutaj niezapomniane. Polecamy !

Skocz do kolejnej części Wiosennej Szkockiej Przygody:

• Wiadukt kolejowy Glenfinnan i dolina Glen Nevis •

Po Wyspie Skye najwygodniej poruszać się autem.

Plaża koralowa na Skye – znajduje się około godziny jazdy od Quirangu. Kod do nawigacji do parkingu IV55 8WF (wieś Claigan). Z parkingu do plaży mamy około 30 minut – cały spacer to ok 4km w obie strony.

Cypel i latarnia Nest Point – dojazd z plaży koralowej zabiera około 40 minut. Kod do nawigacji IV55 8WT (wieś Waterstein) Spacer z parkingu do latarni zajmuje około 20min, ale na Nest Point można spokojnie spędzić nawet 2-3-4 godziny.

Post „Wiosenna Przygoda w Szkocji: plaża koralowa na Skye i latarnia Nest Point (cz.4)” pojawił się po raz pierwszy na www.katiraf.com

Może Cię zainteresować

6 komentarzy

  • Odpowiedz
    Maggie
    1 maja 2017 at 14:45

    Superackie focie…a te korale!!!! Ajjjj cudne

    • Odpowiedz
      Kasia
      3 maja 2017 at 19:24

      Oczywiście zabraliśmy troszkę na pamiątkę i mamy je do dziś 😉

  • Odpowiedz
    Paweł
    4 maja 2017 at 19:42

    Ciekawa ta plaża koralowa 🙂 A widoki z Nest Point jak z bajki.

    • Odpowiedz
      Kasia
      4 maja 2017 at 20:28

      Zdjęcia nie oddają piękna i potęgi tego miejsca. To jeden z naszych ulubionych szkockich zakątków 😉

  • Odpowiedz
    Justa
    9 lipca 2017 at 15:27

    Witam ponownie. Wreszcie ktoś kto się zakochał w Szkocji tak jak ja i mój mąż. Rzadko kto się tu zapuszcza bo wszyscy tylko marudzą że tam deszczowo i brzydko. A Szkocja jest bajkowa na czele z Wyspą Skye jak dla nas. I ten urok swobodnie spacerujących po ulicy krów i baranów. To trzeba zobaczyć na własne oczy. Pozdrawiamy serdecznie Dolnoślązaków (a propo – mój mąż pochodzi z Waszych terenów koło Jeleniej Góry). Tylko nie zapomnijcie jakie nasze Karkonosze są piękne. Serdecznie pozdrawiamy.
    P.S. Czekam na dokończenie opisów wszystkich miejsc. Do Waszej strony zawsze chętnie będziemy wracać.

    • Odpowiedz
      Kasia
      9 lipca 2017 at 22:44

      Karkonosze to nasz dom. A domu się nigdy nie zapomina i nie przestaje kochać 😉 Na szczęście można kochać wiele miejsc jednocześnie – i Karkonosze, i Szkocję, i Yorkshire !
      Pozdrawiamy Was równie gorąco, jeszcze ze szkockim uściskiem, gdyż właśnie weszliśmy do domu po kolejnych szkockich wojażach 😉
      PS> Dokończenie opisów… Mam nadzieję, że zimą nadrobimy… Tyle miejsc choćby z Karkonoszy i okolic czeka na wpis! A tu ciągle gdzieś się w weekendy włóczymy 😉

    Napisz odpowiedź