5 In góry/ Karkonosze/ Karpacz/ Polska/ wędrówka/ Zwiedzaj Karkonosze i okolice

Karkonosze: zimowa wędrówka do Samotni, Boże Narodzenie 2016

katiraf-samotnia-karkonosze-zima-schronisko

Schronisko Samotnia, Karkonosze (Grudzień 2016)

Zimowa wędrówka do Samotni – nasza trasa: Kościół Wang – Polana – Schronisko Samotnia – Polana – Kościół Wang
ok. 10km czas przejścia: 2godz 30min,
(pogoda:pochmurno z przelotną mżawką, +3C, wietrznie)

Po trzech świątecznych dniach spędzonych z rodziną (oczywiście głównie objadając się przy stole) potrzebowałam wyrwać się na kilka godzin z domu. Oczywiście najbardziej chciałam wyrwać się w góry już z samego rana, ale będąc z wizytą w domu rodzinnym zaledwie kilka dni jest to logistycznie mało wykonalne. Pozostaje więc wariant kilku godzin, zanim wszyscy zdążą się stęsknić 🙂 Tym razem na wędrówkę do Samotni namówiłam kumpelę Kasię (Rafi nie dał rady dołączyć), której również pozwolono wyrwać się z domku na kilka godzin 🙂 Samotnia była dość oczywistym celem z kliku względów. Po pierwsze chciałam nawiązać do tradycji sprzed wielu lat, kiedy to z moimi górskimi przyjaciółmi co roku, o poranku, w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, wyruszaliśmy na wędrówkę do Samotni, ze znajomymi i rodziną, zabierając przy tym wiele pyszności ze świątecznego stołu, które potem wspólnie pałaszowaliśmy przy śpiewaniu kolęd w schronisku. Jak to mówią – to były czasy… Drugim powodem wędrowania do Samotni była pogoda. W górach wiało, padało raz deszczem raz śniegiem, na szlakach lód a także ciapa i chlapa – Samotnia była więc racjonalnym wyborem. Raz, że szlak nie jest eksponowany ani trudny i nie wchodzimy na sam grzbiet Karkonoszy a dwa – to bliska odległość od Kościoła Wang, gdzie zaczynamy wędrówkę.

Karkonoski Park Narodowy

katiraf-karkonosze-samotnia-wedrowka-snieg-zima

Nasza zimowa wędrówka do Samotni miała ponury i mroczny klimat. Taki specyficzny klimat, który pięknie i tajemniczo wygląda na zdjęciach. Super! 🙂

katiraf-karkonosze-samotnia-wedrowka-zima-gory-snieg

Szlak do Samotni był trochę oblodzony, ale dało się bez przeszkód znaleźć bezpieczne przejście nie wymagające raków czy też raczków. Troszkę siąpił deszcz, niezbyt mocno jeszcze wiało, ale powietrze było super rześkie i bardzo przyjemnie się wędrowało. Po drodze napotkaliśmy wielu turystów, którzy o tej porze (koło 16.00) wracali z gór do Karpacza.

katiraf-karkonosze-samotnia-wedrowka-zima-gory-snieg

Dojście do schroniska zajęło nam nieco ponad godzinę i w tym czasie zrobiło się już dość ciemno. Przy schronisku wiało już na tyle porządnie, że nie dało się rozłożyć statywu. Deszcz nie ułatwiał sprawy, więc po zrobieniu kliku zdjęć potulnie weszłyśmy do Samotni.

Schronisko Samotnia

katiraf-karkonosze-samotnia-wedrowka-zima-gory-snieg

katiraf-karkonosze-samotnia-wedrowka-zima-gory-snieg

W schronisku było kilka osób i oczywiście świąteczna atmosfera 🙂 Napiłyśmy się gorącej herbaty, zjadłyśmy po ciastku, rozgrzałyśmy i po chwili trzeba było się zbierać do wyjścia. Miałam jeszcze nadzieję na nocne zdjęcia schroniska, ale wichura przybierała na sile, więc dałyśmy sobie spokój i wróciłyśmy na osłonięty lasem szlak, gdzie wiatr był niemal niezauważalny. Zdjęcia nie zając, wrócimy tu za jakiś czas na nocną sesję schroniskową 🙂

Kościół Wang

katiraf-karkonosze-wang-wedrowka-zima-gory-snieg

Po powrocie do Wangu deszcz zmienił się w śnieg a my spędziłyśmy jeszcze kilka minut fotografując to miejsce. Po majowej wizycie w Norwegii i odwiedzeniu dwóch kościołów klepkowych trochę inaczej patrzę na ten kościółek mając w głowie norweskie krajobrazy 🙂

Zimowa wędrówka do Samotni zajęła nam w sumie 3 godziny z krótką przerwą w schronisku, dlatego jest to niezła opcja na krótki wypad w góry kiedy nie dysponujecie całym dniem, ale chcecie się trochę przewietrzyć.  Jest to też w miarę bezpieczna opcja kiedy pogoda w górach nie zachęca do wędrówek ze względu na mgły, silny wiatr czy deszcz – szlak jest częściowo brukowany, szeroki i naprawdę trudno się zgubić.

dojazd-01

…i inne przydatne informacje 🙂

Do Karpacza Wangu możemy wygodnie dojechać autobusem PKS z Jeleniej Góry (przystanek Karpacz Wang). Pociągu do Karpacza brak.

Oczywiście dojedziemy też autem – w okolicy Wangu dostępne są płatne parkingi (za cały dzień ok. 12-15zl) oraz parking bezpłatny o ile są wolne miejsca (zobacz tutaj klik klik)

Dla okolicznych mieszkańców wstęp do parku darmowy (za okazaniem dokumentu) dla pozostałych wstęp płatny: dorośli 6zł, dzieci 3zł

Wstęp do Kościółka Wang płatny, ale niech Was nie zdziwi konieczność dodatkowej opłaty za możliwość zrobienia w środku zdjęć czy filmowania. Z tego względu wizyty w Wangu nie polecamy, ale wybór należy oczywiście do Was.

Zimowa wędrówka do Samotni – nasza trasa: Kościół Wang – Polana – Schronisko Samotnia – Polana – Kościół Wang, ok. 10km, czas przejścia: 2godz 30min. Zimą odcinek niebieskiego szlaku prowadzącego do Samotni (tam gdzie mijamy Domek Myśliwski) jest zamknięty, dlatego omijamy skręt do Domku i idziemy dalej prosto. Po około 200m skręcamy i dochodzimy do Samotni.

 

Inne wędrówki do Samotni:

Jeśli wybierasz się na Samotnię i masz więcej czasu do dyspozycji, może zainteresuje Cię dłuższa wędrówka? Zobacz tutaj:

katiraf-karkonosze-zima-wedrowka-karpacz-gory-samotnia

Karkonosze zimą czyli spacer ponad chmurami !

Post „Karkonosze: zimowa wędrówka do Samotni, Boże Narodzenie 2016” pojawił się po raz pierwszy na stronie www.katiraf.com.

Może Cię też zainteresować:

5 komentarzy

  • Odpowiedz
    Kasia
    1 stycznia 2017 at 15:44

    Dzięki za wspólny, świąteczny wypad do Samotni. Nocne eskapady w tak świetnym towarzystwie to sama przyjemność.

    • Odpowiedz
      Kasia
      1 stycznia 2017 at 18:53

      To prawda 🙂 Kasie dwie i nie ma mocnych !

  • Odpowiedz
    Justa
    5 stycznia 2017 at 23:54

    Oh jak ja tęsknię za polskimi górami …
    Wypad jak widać udany, zdjęcia cudowne.
    Dziękuje za wirtualną wycieczkę.
    Pozdrawiam 🙂

    • Odpowiedz
      Kasia
      6 stycznia 2017 at 18:52

      Zawsze tęsknimy za tym co jest daleko, nie doceniając tego co mamy blisko 🙂 Dobrze, że do Lake District jest blisko, trochę inne górki niż te polskie ale również piękne. Pozdrawiam !

      • Odpowiedz
        Justa
        7 stycznia 2017 at 18:22

        no tak, nie mogę się nie zgodzić 😉

    Napisz odpowiedź